To był piekny tydzień (21-27 kwietnia)

Radość z setnego subskrybenta "To był piękny tydzień".


Już za 2 tygodnie newsletter “To był piękny tydzień” przygotuję dla Ciebie razem z setną subskrybentką:).

Plan treści powstanie po majówce. Już się cieszę :).

Obiecany prezent/propozycja dla Ciebie:

Czy jest coś, czym chcesz podzielić się ze światem?

Może masz ekscytujące lub relaksujące hobby?

Organizujesz ciekawe spotkanie biznesowe?

Chcesz podzielić się książką/zdaniem/cytatem, który szczególnie utkwił Ci w pamięci (albo jest Twojego autorstwa).

A może masz zupełnie inny pomysł?

Odezwij się, napiszemy coś razem.

Publikacja będzie najwcześniej 19 maja, ale może być i później, wszystko jest do uzgodnienia.


Jaki cel ma newsletter “To był piękny tydzień”?

Wydaje mi się, że newsletter “To był piękny tydzień” zaczyna płynąć na zupełnie inne wody.

Trochę za mało piszę o komunikacji z klientem.

Dziś to nadrabiam:

W tym tygodniu, w ramach Bielskich Śniadań Biznesowych miałam przyjemność poprowadzić miniwarsztat pt.:

“Jakie pytania zadajesz sobie przed publikacją postu/wpisu blogowego/ wysyłką newslettera?”

Okazuje się, że tych pytań zadaliśmy całkiem sporo.

Przez całe spotkanie przewijał się temat problemów i potrzeb klienta.

Dlatego chciałabym zapytać:

Czy wiesz, jakie problemy ma Twój klient?

Nie wystarczy publikować tekstów o swoich osiągnięciach i dyplomach.

Klienta to zwyczajnie nie interesuje.

Klienta interesuje wyłącznie jego problem, to, co go boli, uwiera i przeszkadza w osiągnięciu dobrostanu.

Piszę o bólu, ponieważ jedna z uczestniczek naszych Śniadań, Jolanta Reisch Klose, stworzyła szczególnie celny opis swojej książki: “Alkoholik. Instrukcja obsługi”:

Nie jest grzechem kochać alkoholika, grzechem jest kochać go głupio i podtrzymywać jego uzależnienie. Ta książka ma sprawić, by bolało mniej.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o książce, zerknij na stronę autorki.

Polecam ją całkowicie bezinteresownie.


A co do piękna…

Od roku uczę się malować akwarelą w grupie na FB: “Akwarele od podstaw – maluj z Przetwórnią Wspomnień”.

Jak dla mnie to fenomen- jest to jedna z nielicznych (moje subiektywne odczucie) grup całkowicie pozbawionych hejtu. Z zupełnym spokojem mogę wrzucać tam moje rozmazane kwiatki i koślawe domki urągające prawom fizyki. Dostaję wyłącznie wskazówki i zachętę do dalszej pracy.

Nie będzie tekstu o malowaniu.

Będzie o pięknie i sile grupy.

Poniżej możesz przeczytać posta, który 14 kwietnia opublikowała z naszych akwarelowych koleżanek:

Kochani, nastał czas, aby naszą wspaniałą grupę wykorzystać do czegoś jeszcze piękniejszego (i jakże pilnego) – do pomocy! Mąż naszej kochanej grupowej koleżanki Justynki zachorował na zespół guillain barre, przez co jest prawie całkowicie sparaliżowany. Przed nimi ciężki czas i kosztowna rehabilitacja… Więc zróbmy, co możemy, aby zasilić zrzutkę, dla Justynki, dla jej kochanego Bartka i dla ich wspaniałej rodzinki…

Co się wydarzyło?

  • Kto mógł, wystawił swoje prace na licytacje.
  • Ci, którzy nie potrafią jeszcze malować tak, by to się sprzedało- kupowali prace albo wystawiali inne fanty.

Dziś po niecałych dwóch tygodniach potrzeba już bardzo niewiele do zakończenia zbiórki.

Zobacz, jak wielka jest siła grupy.

Poniżej, na dowód skuteczności działań, link do zbiórki.

Pomóżmy Bartkowi stanąć na nogi!


Dzisiejszy wpis podsumuję słowami poety:

Kształtem miłości piękno jest i tyle…


Jeżeli znasz kogoś, komu mogą przydać się takie treści, prześlij mu link do zapisu na newsletter. Zaczynam pracować nad drugą setką czytelników :).

Pamiętaj, że zawsze możesz do mnie napisać!

Życzę Ci pięknego dnia!