To był piękny tydzień (20-26 stycznia)

Dziś będzie trochę karnawałowo, a trochę “linkedinowo”. Zacznę od biznesu.

Zdjęcie na grafice pochodzi z Pixabay.

Jak skutecznie korzystać z LinkedIn?

W zeszłym tygodniu przeczytałam na LinkedIn post Moniki Górskiej. Monika jest mistrzynią storytellingu. Lubię czytać jej teksty. W najnowszym poście opublikowała 18 lekcji na 2023 rok. Lekcji, które nie wzięły się znikąd, tylko z jej ubiegłorocznych obserwacji i porażek (tak- porażek). Lekcji, które, jak napisała, “mogą pomóc w ustawieniu mocnego kursu życia”.

To było 18 krótkich zdań, które spowodowały, że pod postem pojawiło się ponad 50 komentarzy.

Komentarze nie pojawiły się tam bez powodu. Monika zadała na zakończenie pytanie:

A jakie są Twoje lekcje na ten 2023 rok?

Dlaczego to piszę? Ponieważ na LinkedIn pojawiło się ostatnio mnóstwo podsumowań roku (jak to w styczniu). Większość z nich to te same wyliczanki sukcesów, odbytych szkoleń i nawiązanych współprac. Naprawdę niewiele osób potrafiłoby przekuć swoje porażki w inspiracje i jeszcze to wszystko opublikować.

Dzięki temu ten post różni się od tysięcy innych.

Dziś podrzucam Ci inspirację na pierwszy miesiąc roku, który wciąż jeszcze trwa.

Jeżeli w Twoich Social Mediach jeszcze nie znalazło się podsumowanie roku, może tym razem napiszesz je inaczej?

Może w ciszy swojego biura zastanowisz się nad porażkami i przekujesz je w lekcje dla innych?

Czasem warto pokazać swoją bardziej ludzką twarz w social mediach. Twarz człowieka, który ma prawo do popełniania błędów, ale wykuwa z nich nowego siebie. Oczywiście Ty decydujesz ile i jak to pokażesz.

Jeżeli zdecydujesz się napisać taki post, daj znać, z radością go podbiję.

Co zrobić, żeby post z podsumowaniem roku na LinkedIn był skuteczny?

  • Spróbuj napisać post inny, niż podsumowania, które do tej pory się pojawiły (jeżeli nie wiesz, jak to zrobić, daj znać, chętnie pomogę).
  • Śmiało napisz długi post, w końcu to podsumowanie roku- test Moniki to 2900 zzs (mógłby to być już tekst na bloga).
  • Ściągnij lukier, nie pokazuj wyłącznie sukcesów, bo wszyscy wiedzą, że świat taki nie jest.
  • Zawsze zakończ post CTA. Najlepiej, żeby to było pytanie, na które można odpowiedzieć kilkoma zdaniami.

_______________________________________________________

Jedno zdanie Moniki szczególnie utkwiło mi w pamięci:

Zrób porządki i wyrzuć wszystko, co ci przeszkadza wzrastać, przytłacza Cię albo Ci nie pomaga. Co ci odbiera ducha. Szczęście. Tłumi Twój blask. Podcina skrzydła. Trzymaj się tylko z tymi, z którymi polecisz jeszcze wyżej. Jak Orły.

Długo zastanawiałam się nad tym zdaniem. Robienie porządków wcale nie jest takie proste. Przynajmniej dla mnie. Należę do grupy ludzi określanej jako “zbieracze”. Gdybym zamieściła tutaj zdjęcie swojego biura, posypałaby się lawina wypisów z newslettera.

Zamiast tego zapytam, jak sobie radzisz? Potrafisz odrzucać to, co Ci przeszkadza?

_______________________________________________________

Na grafice jest mój komentarz do wpisu Moniki. Dotyczył moich decyzji zawodowych:

Nawet jeżeli teraz uważasz jakiś czas w Twoim życiu za zmarnowany, to była Twoja decyzja, która na tamten czas była dobra. Zaufaj, że miała doprowadzić Cię do lepszej wersji siebie.

______________________________________________________

Poniżej możesz przeczytać post, jaki znalazłam na Fb, a który dobrze pasuje mi do tematu podsumowań. Długi, ale wart przeczytania:

Myślałaś kiedyś o tym, jak wyglądałby Twój wymarzony dzień?

Pierwszy raz pomyślałam o tym rok temu.
Nie spodziewałam się takiego chaosu w głowie w związku z tym pytaniem.
Pojawił się nawet niewielki strach, bo uświadomiłam sobie, że moja dotychczasowa codzienność nie doprowadzi mnie do miejsca, w którym za kilka lat chciałabym być.
Zarywałam noce, a jednocześnie marzyłam o byciu wypoczętą i zrelaksowaną mamunią z różową filiżanką kawusi wypitą niespiesznie wczesnym rankiem. 🤪
Do 12 w południe byłam na diecie warzywno-owocowej, żeby o 12:01 wpitolić dzieciom Kinderki od babci, ratując je przed cukrzycą 🤭

A potem to już poszło, wiesz ,jak jest, co Ci będę mówić .☺️
Chciałam się rozwijać jak rulon z magazynu psychologicznego, ale nie miałam czasu sobie pierdnąć, a co dopiero jakieś czytanie.
Dwie strony i chrrrrrrrr omatulu która godzina, nie, nie, nie śpię!
Oczy przytyły i zawiasy puściły.
Aaa makijaż jeszcze pasowałoby zmyć…
Nie mam siły, a co tam, rano będę piękniejsza. 🤪
Zdążyłam też wypalić się po kilka razy w dziedzinach, które naprawdę kochałam.
Brak równowagi zawsze prowadził do jakiejś lipy.
Mogłabym tak wymieniać i wymieniać.

Na szczęście wszystko można odwrócić
i przekuć w coś dobrego. ☀️
Każdą lipę, kryzys, błąd, porażkę, potknięcie.

Powiedziałam ZACZYNAM OD NOWA.
Kocham i akceptuję swoją rzeczywistość.
Powtarzałam to zdanie jak mantrę, aż w końcu uwierzyłam.

Nie chcę dłużej jechać na autopilocie i pędzić na ślepo.
Teraz budzę się rano wdzięczna i pełna radości.
Oddycham głęboko, rozciągam się lub tańczę, przypatruję się sobie.
Dziękuję, że mam taką siebie.
Za moje oczy, ciało, ręce, nogi.
Cudownie, że są właśnie takie.
Czasami wystarczy kilka sekund, by słońce wypełniło serce.
Rozrabiam w pracowni, potem w ruch idą gary i czary-mary obiad, mieszam w kotle, jadę na miotle.❤️‍🔥

I nadal popełniam błędy, robię głupoty.
Ale nie wyrzekam się tego, że jestem człowiekiem, który cały czas się uczy.

Nie zarywam już nocy, książkę prawie codziennie mam w rękach (choćbym miała przeczytać tylko dwa zdania), moje pasje znowu są pasjami.
Pracuję w WOLNOŚCI z ogromną przyjemnością i ekscytacją.
Najgorsze było przyznanie przed samą sobą, że czasem po prostu mi się nie chce, że nie mam weny.
Wtedy zamykam drzwi od pracowni.
Idę na spacer, wystawiam twarz do słońca.
Wracam z bananem na twarzy i świeżą głową.
Magia zaczyna się wtedy, gdy puścisz to, co najbardziej boisz się utracić.
Jak wróci, to znaczy, że było moje.

Kiedyś zachwycałam się ludźmi, którzy robili to, co chcą i jak chcą, tak prosto z serca, z lekkością.
Mam takich ludzi w swoim życiu i każdego dnia dziękuję Bogu, że ich spotkałam. Pokazują, że niemożliwe nie istnieje.
Żyję, bo właśnie teraz jest czas na ŻYCIE.
Jestem tu po to, by ŻYĆ i twoŻYĆ
✨️

Aga Smoleń, właścicielka marki Bohoshee

______________________________________________________

Co dziś w rozdziale: PIĘKNO?

Będzie karnawałowo.

W sobotę 21 stycznia miałam przyjemność uczestniczyć w Balu Charytatywnym Fundacji Boskie Skrzydła. W trakcie balu została zorganizowana licytacja produktów i usług przedsiębiorczych kobiet. Podczas licytacji zbieraliśmy środki na „Adopcję Miłości”, czyli wsparcie domu dziecka dla dziewcząt w Boliwii prowadzonego przez Siostry Sercanki pod opieką Sekretariatu Misji Zagranicznych Polskiej Prowincji Zgromadzenia Księży Sercanów.

Podczas balu miały miejsce również 6 urodziny Boskiego Biznesu i wręczenie statuetek “Prawdziwie Boska” przedsiębiorczym kobietom, które wykonały w ostatnim półroczu największą pracę nad swoim biznesem.

Boski Bal Charytatywny

Jeżeli chcesz wesprzeć fundację, zajrzyj na stronę:

www.fundacja.malgorzatadabrowska.pl

Wpis trafił do Ciebie przypadkiem? Chcesz więcej?

Zapraszam Cię do zasubskrybowania newslettera, gdzie regularnie dostarczam takie treści.