Nie czekaj zbyt długo…

Otwarte szeroko drzwi w kolorze mięty

„A ja Cię jeszcze chciałem porwać w tany…” z żalem zawołał Jurek, kiedy machałam wszystkim na pożegnanie.

„Miałeś na to cała noc” – uśmiechnęłam się i delikatnie zamknęłam za sobą drzwi.

Szłam przez ciemne, ciche miasto.
Czułam, jak moje oczy wilgotnieją.
Bardzo chciałam zatańczyć z Jurkiem.

On chyba też żałował, że czekał zbyt długo.
W jego głosie brzmiał prawdziwy żal.

Czy masz za sobą taką historię?

Spotkałam kilka miesięcy temu koleżankę. Przedsiębiorcza, mądra, odważna kobieta. Przez kilka lat prowadziła firmę. Produkty były świetne. Znajomi mówili, że niedługo kupią…

Listopad był ostatnim miesiącem jej działalności. Opublikowała tę informację w swoich social mediach. Posypały się zamówienia od znajomych. Nie nadążała z pakowaniem paczek…

Oczywiście to nie mogło już zmienić podjętej decyzji.
Ostatniego dnia delikatnie zamknęła za sobą drzwi firmy swoich marzeń.

Masz takich przedsiębiorców wokół siebie?

Rękodzielników, krawcowe, projektantów wnętrz, właścicieli małych sklepików?

Kupujesz coś od nich?

Nie czekaj zbyt długo.

Nigdy nie wiesz, kiedy po raz ostatni podejdą do drzwi…

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *