Jak przełamać blokadę twórczą bez użycia ciężkiego sprzętu?

Fotograf-na-podłodze
Autor zdjęcia: Monika Kuźma

A gdyby tak zacząć od kropki?

Albo od krótkiego zdania:

„I żyli długo i szczęśliwie”.

Czasem siedzę długo nad pustą kartką.

Słowa nie przychodzą na zawołanie.

Czekanie na wenę nie pomaga.

Zresztą niektórzy mówią, że ona nie istnieje.

Istnieje wyłącznie pusta lodówka.

Ona też nie pomaga.

Czasem nawet wywiera zbyt mocny nacisk.

Co wtedy robię?

Zaczynam od końca.

„I żyli długo i szczęśliwie”.

Kropka.

A później zastanawiam się, dlaczego tak się stało.

Czasem wystarczy zrobić pierwszą kropkę pędzlem albo piórem.

Podpisać czyste płótno, które ma stać się obrazem.

Położyć się na podłodze i zrobić pierwsze zdjęcie czegokolwiek z tej perspektywy.

Zaadresować kopertę.

Wysłać maila: “Raport dostaniesz jutro o 15.00”.

Pochwalić się w social mediach premierą książki, która istnieje tylko w Twojej głowie.

Czy ostatnie dwa zdania wywołały u Ciebie nerwowy tik?

Jeżeli tak się stało, zacznij spokojniej.

Napisz w komentarzu pod tym wpisem ostatnie zdanie Twojej książki.

Na przykład tak:

„I żyli długo i szczęśliwie”.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *