Jak często wysyłać newslettery, czyli historia Agnieszki

Mężczyzna trzyma się za głowę presja czasu.

-Ostatnio zaczęłaś bardzo często wysyłać newslettery!- tak przywitała mnie Agnieszka.

Od razu zaczęłam sprawdzać, czy mój program do wysyłki przypadkiem nie oszalał…

-Nie oszalał, ta regularność pokazuje mi, jak bardzo czas przyśpiesza – zaśmiała się Agnieszka…

W dzisiejszym wpisie zastanawiam się, czy regularność newsletterów ma znaczenie.

Kiedy wysyłam newsletter: “To był piękny tydzień”?

Newslettery wysyłam w piątek o 16.00. Zgodnie z tytułem. Zawsze jest taki sam:

To był piękny tydzień”.

Przychodzący newsletter przypomina, że właśnie kończy się kolejny tydzień pracy.

Niestety uświadamia to Agnieszce, że tyle jeszcze planów, tyle papierów do obrobienia, tyle, tyle, tyle…

Czy bez newslettera byłoby łatwiej?

Tego nie wiem…

Dlaczego wysyłam newslettery właśnie w piątki?

Od jakiegoś czasu newsletter wyznacza rytm mojej pracy.

To dla mnie odskocznia od działań biznesowych.

Od poniedziałku do czwartku działam jako copywriter albo chemik (jest jeszcze trzecia opcja: kiedy piszę teksty związane z chemią, działam jako chemik copywriter).

W piątki podsumowuję tydzień, planuję kolejny i przygotowuję newsletter.

Przez cały tydzień zbieram okruchy codzienności.

Czasami wydaje mi się, że w moim tygodniu nie zdarzyło się nic tak pięknego, żeby warto było się tym podzielić.

Często dopiero w piątkowe przedpołudnie budzi się kreatywność, pojawia się pomysł, melodia, przeczytane zdanie.

Wtedy siadam i piszę.

Kiedy najlepiej wysyłać newslettery?

Wszystko zależy od Ciebie i Twoich czytelników.

To Ty wiesz, kim są Twoi czytelnicy.

To Ty wiesz, kiedy siadają do drugiego śniadania (i co jedzą).

To Ty wiesz, czy mają czas przed południem, czy po południu.

Może musisz pisać w poniedziałek rano, żeby zaplanowali ten tydzień właśnie z Tobą?

A może tak, jak u Macieja Wojtasa, Twój newsletter powinien przychodzić w soboty o 5.00!

Ja wysyłam newsletter o 16.00. Ze statystyk widzę, że czytelnicy otwierają go przez cały weekend.

Jak często wysyłać newslettery?

Wszystko zależy od Twoich możliwości i oczekiwań klientów.

Z moich doświadczeń wynika, że raz na tydzień to absolutne maksimum.

Pamiętaj, że nie jesteś jedynym twórcą newsletterów.

Bombardowanie treścią może spowodować lawinę wypisów.

Nawet jeżeli wysyłasz samo “mięso”.

Jakie są Twoje doświadczenia z wysyłką/otrzymywaniem newsletterów?

Kiedy je wysyłasz, kiedy najchętniej czytasz?

Podziel się swoim doświadczeniem w komentarzu.

Możesz też sprawdzić, co wysyłam w każdy piątek o 16.00:

Chcesz pogadać o swoim newsletterze? Napisz do mnie.

2 thoughts on “Jak często wysyłać newslettery, czyli historia Agnieszki”

  1. Było mi dane być świadkiem twej rozmowy z Agnieszką 🙂 Zabawna, a z drugiej strony zastanawiająca sytuacja to była i dająca do myślenia, bo skoro czas nam “przyspiesza”, to i życie “przyspiesza”… W takich momentach robię sobie tzw. “przystanek stop” i skupiam się na tym co tu i teraz, nad wdzięcznością za to co mam i nad tym, że warto jednak zwolnić, by życie nie przeleciało nam przez palce 🙂
    Co do newsletterów, to przymierzam się mentalnie do tego, by zacząć je wysyłać 🙂

    1. Podziwiam za umiejętnośc zatrzymania się w tu i teraz. Ja wciąż nad tym pracuję bez dobrych efektów.
      Co do newsletterów, polecam zacząć od niewielkiej grupy zaprzyjaźnionych osób. Takie były moje początki. Z czasem będzie coraz łatwiej.
      W razie czego zapraszam do kontaktu, chętnie pomogę Ci wystartować:)

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *